wtorek, 11 lutego 2014

[12] KARAWKA



"CZYSTE ŻYCIE" 

Mglista czysta błyszczy w kieliszku
- dolej Losie życia, dolej!
Niech zamgli nam młode umysły,
niech zniszczy organizmy..
... a jak wytrzeźwiejemy z głupoty,
kiedy znów wróci kac... moralności...
z bolącą głową siądziemy w fotelach
patrząc z wyrzutem na pusty kieliszek
i starość usiądzie obok...
znów poprosimy
dolej Losie życia, dolej
bo brak go już w naszej karawce
z resztą.. siedź na huśtawce. dzieciaku
.. ja idę na izbę wytrzeźwień.





~ czy obcuję z alkoholem? tak. jest dla mnie obcy.
zimny, daleki i niezrozumiały
mam za to mnóstwo innych uzależnień,
gdyby była izba wytrzeźwień...
... od upicia się wspomnieniami. 


ɅV.

piątek, 7 lutego 2014

[11] SZUFLADA







Cicho.
Siedzę w szufladzie.


Tak,
druga od dołu… Tam, gdzie patrzysz. O, tu.

Czy długo?
Z jakieś 10.. 15..
trylionów minut.
Nie. Niczego mi nie trzeba, naprawdę. Dzięki.

Jedzenia dość.
Picia dość.
W sumie…
wszystkiego mam dość.

Dlatego tu siedzę.
W szufladzie.
Drugiej od dołu. Dobrze mi tu.

To mój nowy adres, przyjacielu,
ale nie mów nikomu. 
Bo jeszcze przyjdą..
I będą chcieli pocieszać,
doradzać,
głaskać,
przytulać,
okłamywać.

Dlatego tu siedzę.
Niczego mi nie trzeba, naprawdę. Dzięki.
Tu jest tak
Cicho.




~ tak naprawdę, to siedzę w pokoju, nie w szufladzie,
jem.. chleb z masełkiem
piję.. gorzką herbatkę
i tak sobie piszę do szuflady, o szufladzie :)
no, ale nie dajmy się zaszufladkować, nie?

ɅV.