Cicho.
Siedzę w szufladzie.
Tak,
druga od dołu… Tam, gdzie patrzysz.
O, tu.
Czy długo?
Z jakieś 10.. 15..
trylionów minut.
Nie. Niczego mi nie trzeba, naprawdę.
Dzięki.
Jedzenia dość.
Picia dość.
W sumie…
wszystkiego mam dość.
Dlatego tu siedzę.
W szufladzie.
Drugiej od dołu. Dobrze mi tu.
To mój nowy adres, przyjacielu,
ale nie mów
nikomu.
Bo jeszcze przyjdą..
I będą chcieli
pocieszać,
doradzać,
głaskać,
przytulać,
okłamywać.
Dlatego tu siedzę.
Niczego mi nie
trzeba, naprawdę. Dzięki.
Tu jest tak
Cicho.
~
tak naprawdę, to siedzę w pokoju, nie w szufladzie,
jem..
chleb z masełkiem
piję..
gorzką herbatkę
i
tak sobie piszę do szuflady, o szufladzie :)
no,
ale nie dajmy się zaszufladkować, nie?
ɅV.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz