wtorek, 28 maja 2013

[9] KRAJOBRAZY




'Krajobrazy'

Poszła sina noc, dzień nastał blady,
Plastikowa trawa zdobi złote góry.
Na niebie czarne, paskudne ślady,
Smog owiał już balonowe chmury.
W dole potok słów płynie swą drogą,
Obok pełno papierowych drzew.
Bełkot ptaków, gderać godzinami mogą…
Ptasie radio, wrzaski – niby to ich śpiew.
Niedaleko łąka ozdobiona kolorami,
Wielkie kwiaty dumnie w ziemi tkwią.
Piękne okazy zwane bilbordami
Jaskrawymi barwami lśnią.
Chłodny powiew ludzkiej znieczulicy
Oszrania nasze porcelanowe twarze
A tam ludzie, martwe cienie na ulicy
Wloką się upici absurdem swoich marzeń.
Patrzę na ten zamglony pejzaż świata,
Tam, gdzie już jest koniec tej frazy…
Moje myśli potrzebują adresata,
Więc chodź podziwiać ze mną krajobrazy.


 taki komentarz mój, co do dzisiejszego samopoczucia...
Ciekawe skąd takie myśli,
to ja,
a może pogoda?
Kto by tam ogarniał ten świat.


ɅV.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz